niedziela, 17 sierpnia 2014

LEŚNY KOKTAJL z borówek i malin

Kiedy z nieba kapie żar nie bardzo chce się jeść. A już na pewno nie znam nikogo kto miałby ochotę na gorący dwudaniowy posiłek. Koktajl to świetne rozwiązanie na upalne dni, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Smaczny, pożywny i bardzo zdrowy. Dlatego polecam wszystkim, póki słońce nas rozpieszcza, a świeżych owoców na straganach nie brakuje.

Składniki:
  • kartonik malin 
  • kartonik borówek (jagód) 
  • 1 l maślanki lub kefiru – co kto woli 
  • Kilka kostek lodu 
  • cukier według uznania – opcjonalnie, jeśli kupione owoce okażą się niesłodkie, lub po prostu dla łasuchów lub jeśli serwujemy koktajl dzieciom, na pewno chętniej go zjedzą, jeśli będzie odrobinę dosłodzony. 
Malin dokładnie przebrać, oddzielić te które mogą być robaczywe. Resztę delikatnie opłukać. Borówki również przebrać i dokładnie umyć. Owoce połączyć z maślanką i zmiksować blenderem. Jeśli chcemy dosłodzić koktajl, dodać do niego cukier.

Gotowy koktajl rozlać do szklanek i przed samym podaniem dodać do niego po kilka kostek lodu.






 SMACZNEGO!

piątek, 15 sierpnia 2014

MAKARON z sosem grzybowy

Sos świetnie nadaje się do wielu potraw jarskich. Można go podawać np.: z makaronem, plackami ziemniaczanymi, kaszami czy kluskami śląskimi. Podstawowym składnikiem są grzyby im ich więcej, tym lepiej. Każdy grzybiarz wie, że istotne jest też to jakich grzybów używamy. Ja najbardziej lubię sos z borowików, ale kozaki też dają radę. W tym sezonie mamy wyjątkowy wysyp grzybów, więc trzeba korzystać, zbierać i oczywiście jeść. U nas te leśne pyszności zostały zjedzone (a właściwie wchłonięte) z makaronem.

Składniki
  • 35 dag grzybów (borowików lub kozaków)
  • 1 szklanka wody
  • 1 łyżka masła
  • 2-3 łyżki śmietany 12-proc. do zup i sosów
  • 15 dag sera pleśniowego (niebieskiego)
  • 15 dag serka do kanapek (śmietankowy)
  • sól, pieprz do smaku
  • bazylia
  • paczka makaronu penne
Grzyby dokładnie oczyścić, opłukać, a następnie pokroić na kostkę. Wrzucić do gotującej się osolonej wody. Gotować ok. 15 minut, cały czas mieszać drewnianą łyżką. Na patelni podgrzewamy: masło i serki (2-3 min). Po tym czasie zmiksować, dodając śmietanę. Połączyć z grzybami i razem zmiksować. Dodać bazylie, pieprz i sól do smaku. Gotować jeszcze przez ok. 5 minut do momentu uzyskania gęstego sosu. Makaron ugotować w osolonej wodzie, aż będzie al dente.



SMACZNEGO!

wtorek, 12 sierpnia 2014

LECZO z cukiną i grzybami

Nie ma lata bez leczo. I nie ma leczo bez cukinii. A skoro (tak jak chwaliłyśmy się już Wam ostatnio TUTAJ) mamy jej obecnie nadmiar. Jedna z nich szybko trafiła do gara w towarzystwie innych warzyw. W tym roku mamy też wyjątkowy wysyp grzybów, dlatego i tych nie mogło zabraknąć w naszym daniu.

Efekt jak z bigosem – tego nie da się zepsuć.

Leczo w KokoszkoLandzie zawsze odbiega trochę od normy. Przede wszystkim dlatego, że jest to wersja bezmięsna. Zapewniamy jednak, że nawet zapalonym mięsożercom, trochę warzyw nie zaszkodziło.

Składniki:
  • 1 duża cukinia 
  • 1 kalarepa
  • 2 marchewki
  • 1 papryka żółta
  • 5 pomidorów 
  • 20 dag grzybów (opcjonalnie)
  • przyprawy: sól, pieprz, papryka ostra
  • 3 łyżeczki czosnku granulowanego
  • 3 łyżki oleju
  • 1 kostka warzywna
  • 1 szklanki wody
  • natka pietruszki
Sposób przygotowania

Kalarepę, marchewkę, grzyby kroić w kostkę wrzucić do garnka i zalać 1 szklanką wody. Dodać kostkę warzywną. Gotować przez 10-15 minut. Paprykę, cukinie i pomidory pokroić w kostkę i podsmażyć na patelni. Potem przełożyć je do garnka i dodać do nich resztę warzyw i grzybów, co chwilę mieszać. Doprawić do smaku solą, pieprzem, papryką i czosnkiem. Mieszać delikatnie. Dusić całość aż cukinia zmięknie uważać, żeby jej nie rozgotować. Pod koniec gotowania dodać do naszego leczo trochę natki pietruszki i doprawić - jak lubimy.

Tak przygotowane błyskawiczne leczo można podawać z pieczywem.







 SMACZNEGO!



piątek, 8 sierpnia 2014

TARTA z jagodami i bezą

czyli (smerfo)jagody w tarcie, której nie powstydziłby się Łasuch

Uwielbiam jagody (a właściwie borówki, jak to się mówi w moich stronach). Mają ciekawy, nieoczywisty smak. Już od dzieciństwa za nimi przepadałam. Wtedy coprawda miało więcej wspólnego z chęcią naśladowania, jedzących smerfojagody smurfów, niż z ich rzeczywistym smakiem, ale być może dzięki tej bajce nauczyłam się doceniać te owoce.

Najczęściej jem je z pierogami, lub po prostu same, tym razem postanowiłam trochę poeksperymentować i zrobić letnią tartę. Zdrowe jagody w towarzystwie słodkiej bezy smakują bajecznie. Tak właśnie wyobrażam sobie wypieki Łasucha. 


Spód
  • 200 g maki
  • 100 g zimnego masła
  • 60 g cukru
  • 2 jajka
  • szczypta soli
Nadzienie
  • ok. 400 g jagód
  • ½ szklanki zmielonych biszkoptów
  • 2 łyżki cukru
  • ¾ szklanki migdałów w płatkach
  • 4 łyżki masła (roztopionego)
Beza
  • 3 jajka (z lodówki)
  • szczypta soli
  • ½ szklanka cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • kilka kropel soku z cytryny
Wszystkie składniki na ciasto umieścić w dużej misce i dokładnie zagnieść. Odłożyć gotowe ciasto do lodówki na około 30 minut.

Składniki na nadzienie ostrożnie wymieszać ze sobą: jagody, biszkopty, cukier, migdały (można je jeszcze pokroić na mniejsze kawałki) i masło.

Po wyjęciu ciasta z lodówki umieścić je w formie do tarty. Forma powinna być wysmarowana niewielką ilością masła. Przygotowany spód kilka razy nakłuć widelcem. Mieszankę jagód z migdałami równolegle wyłożyć na spód.

Piec w temperaturze 180°C przez 20-25 minut.

Oddzielić białka od żółtek. Białka z solą umieścić w wysokiej misce i za pomocą blendera ubić na szczytną pianę. Dodawać stopniowo cukier i mąkę, cały czas ubijać. Na koniec dodać kilka kropel soku z cytryny i zamieszać.

Po 20 minutach wyjąć ciasto z piekarnika i przełożyć delikatnie gotową pianę na ciasto. Ponownie umieścić ciasto w piekarniku.

Piec w temperaturze 150°C przez 7-10 minut.






SMACZNEGO!

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Zdjęcie w BBC #JEDZJABŁKA

Smaczne, zdrowe, ostatnio modne, a dla mnie też szczęśliwe. Nigdy nie przypuszczałam, że zdjęcie mojej twarzy pojawi się gdziekolwiek poza tym blogiem. Tymczasem pokazało je BBC, jako ilustracje do materiału o polskiej akcji #JEDZJABŁKA (#EatApples, #FreedomApples), do której przyłączył się też KokoszkoLand.


(www.twitter.com)

Coś czuje, że niebawem z tej okazji, pojawi się u nas jakaś szarlotka.

Jeśli chodzi o samą akcje, to zapoczątkował ją polski dziennikarz, jako odpowiedź, na embargo Rosji na polskie jabłka.

A akcji informowały polskie media, a ostatnio też zagraniczne, w tym te z Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Australii i USA.

Kilka przykładów:






O akcji możecie przeczytać i dowiedzieć się więcej – tvn24.pl 



niedziela, 3 sierpnia 2014

PLACUSZKI z cukinią

„Walka” z nadmiarem cukinii trwa, dzisiaj coś wyjątkowego na obiad. Placuszki wymagają trochę pracy ale wynagradza to ich smak.

Zachęcamy do smażenia.


Składniki
  • 1 duża lub 2 mniejsze cukinie
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • 7-8 sztuk suszonych pomidorów
  • ok. 5-6 łyżek mąki
  • 2-3 ząbki czosnku
  • garść świeżej bazylii
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • pół łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • pół łyżeczki ostrej papryki

Cukinie dokładnie umyć i zetrzeć na dużych oczkach razem ze skórą. Posolić startą cukinię i odłożyć na 15 minut. Po tym czasie odsączyć nadmiar wody.

Ząbki czosnku obrać i pokroić na drobną kostkę. Suszone pomidory i bazylię pokroić w drobne paseczki.

Do startej cukinii dodać: czosnek, suszone pomidory, bazylię, mąkę oraz jajka. Wymieszać dokładnie ze sobą wszystkie składniki. Dodać przyprawy.

Rozgrzewać patelnię (najlepiej beztłuszczową - jeśli nie macie takiej to starajcie się smażyć placuszki na niewielkiej ilości oleju i suszyć je na papierowym ręczniku, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu, na smaku nie stracą, a będą o wiele smaczniejsze) za pomocą dużej łyżki formować z ciasta płaskie placuszki. Smażymy na patelni z obu stron. Uważać żeby się nie przypaliły.











SMACZNEGO!

sobota, 2 sierpnia 2014

DŻEM z porzeczek

Lato, lato lato czeka… a razem z nim wszystko co w lecie najlepsze, czyli świeże porzeczki, prosto z krzaczka. Korzystając ze sposobności (a dokładnie z tego, że babcia, taki krzaczek ma) spędziłam pod nim kilka minut, a potem jeszcze kilkadziesiąt kolejnych przy kuchence, na ich smażeniu. I już kolejny dżem na zimę gotowy.

Z pomocą pod krzak porzeczek przyszedł mi mały pomocnik.


Składniki
  • 2 kg porzeczek 
  • 5 brzoskwiń
  • 250 g cukru żelującego
  • 2 łyżki białego cukru
Brzoskwinie obrać i pokroić na kostki. Wrzucić do miski i posypać je cukrem i odstawić, aż owoce puszczą soki.

W tym czasie dokadnie umyć porzeczki i przełożyć je do dużego garnka. W nim rozgnieść porzeczki drewnianym tłuczkiem. Gotować przez minimum 30-40 minut.

Brzoskwinie, które puściły soki przełożyć do garnka, tam gotować, mieszając, aż z kawałków owoców zrobi się papka.

W takiej formie przełożyć brzoskwinie, do gotujących się porzeczek i gotować kolejne 30 minut, co chwile mieszając, żeby owoce nie przykeiły się do spodu garnka. Po tym czasie dosypać cukier żelujacy. Gotować i mieszać, aż całość większosć soku odparuje.

Gorące przekładać do słoiczków. Później zapasteryzować. Więcej o pasteryzacji czytaj tutaj.









SMACZNEGO!